Louis usiadł na miejsce kierowcy odpalił silnik i wyjechał z parkingu. Słuchałam uwarznie piosenek które leciały w radiu. W radiu leciała piosenka Nickelback - Lullaby. Lou nie lubił wolnych piosenek więc chciał ją przełączyć.
- Zostaw - burknęłam
- Nie lubię takich piosenek - powiedział
- A ja lubię - powiedziałam
Louis zostawił piosenkę a ja wsłuchiwałam się dokładnie w jej słowa. Oparłam się o szybe rozmyślając o tym co to była za dziewczyna i czemu zachowywała się jakby mnie nie zauwarzyła że jestem z Lou, on też nic nie powiedział jej że się śpieszy i nawet mnie nie przedstawił. Z ich rozmowy mogłam wywniąskować że dość dobrze się znali może ich coś nawet łączyło. Tą myśl wyrzuciłam z mojej głowy bo przecierz Lou powiedział że tylko mnie kocha i nigdy mnie nie zostawi. Z moich bardzo głupich przemyśleń wyrwał mnie głos Louis'a.
- Ej coś się stało - zapytał nadal prowadząc auto
- Nie nic - odpowiedziałam mu szybko
- Jesteś na mnie zła - dopytywał
- Nie - nadal patrzyłam w okno
- Bardzo ? - kolejny raz zapytał
- Tak bardzo. - krzyknęłam - co to za dziewczyna z którą gadałeś ? Nawet mnie z nią nie poznałeś bo przecierz po co ... - udawałam spokojną
- Jak tak bardzo chcesz wiedzieć to była Eleonor moja była - powiedział
- No tak była - uśmiechnęłam się
Wjechaliśmy na podjazd przed dom chłopców. Wysiadłam z auta biorąc lekramówke z zakupami. Otworzyłam drzwi i weszłam do środka kierując się do kuchni. Zakupy położyłam na blacie kuchennym to samo zrobił Lou z dwiema kolejnymi siatkami. Poszłam zdjąć buty i odwiesić płaszcz. Usiadłam w salonie obok Zayna który od rana się do mnie nie odzywał.
- Coś się stało - zapytałam go
- Nie nic chce pobyć po prostu sam więc idź do Louis'a
Zdziwiło mnie zachowanie chłopaka ale jak chce pobyć sam to go zostawię. Poszłam do ogrodu gdzie siedziała reszta naszej ekipy. Usiadłam na huśtawce i lekko się huśtałam. Do ogrodu wbiegł Harry a zaraz za nim Lou widać było że mają dziś bardzo dobry dzień. Gonili się po całym ogrodzie a nie był on za duży bo większość miejsca zajmował wielki basen więc nie mieli dużo miejsca do zabawy, ale dziwie sie jeszcze że żaden z nich w nim jeszcze nie jest. Nareszcie się ogarnęli i usiedli na ławce obok Liam'a i Niall'a. Zaczęli coś szeptać sobie na ucho. Postanowiłąm się ewakułować z ogrodu bo wiedziałam że jak coś mówią sobie nawzajem to nie wynika z tego nic dobrego. Szybko wstałam z huśtawki i zaczęłam iść w strone drzwi które były na tarasie. Emilly i Danielle zrobiły to samo tylko że chłopcy je zauważyli i szybko podbiegil do nich i wrzucili do basenu. Zaczęłam uciekać ale Liam był naprawde szybki i mnie dogonił. Wyrywałam się ale nic to nie dało więc tak jak dziewczyny wylądowałam w wodzie. Lou popchnął Harry'ego i on takrze wpadł do basenu. Lou nie chciał być suchy i własno wolnie wskoczył odrazu po Harry'm. Nie widziałam Liam'a chyba nie chciał być mokry i poszedł do środka. Chlapaliśmy się i śmiali chociaż na chwilę zapomniałam o tej sytuacji z jak jej tam Eleonor. Po 30 minutach wyszliśmy z wody. Trząsłąm się strasznie bo na polu nie było już zbyt ciepło a jeszcze byłam cała przemoczona. Emilly z Hazzą poszli się przebrać ja z Lou także a Liam dał coś na przebranie Danielle. Lou dał mi jakąś swoją koszulke i moje spodnie ale skąt on je miał ? nie wiem dobrze że miałam w co się ubrać bo nie chciałam chodzić przy nich wszystkich w samej koszuli.Razem z Louis'em zeszłąm na dół do kuchni zrobić sobie gorącą cherbate. Emilly także zeszła ale bez Harolda usiadła przy stole i także poprosiła o herbate. Poszliśmy do salony oglądnąć jakiś film. Niall siedział i wpiepszał jakieś chrupki Zayn siedział na fotelu i wpatrywał się w jeden punkt w podłodze. Ja, Emilly i Lou oglądaliśmy jakiś film komedie chyba bo Lou cały czas się śmiał nawet jak nic śmiesznego tam nie było. Nasz seans filmowy skączyliśmy ok. 21.30 nie chciało mi i dziewczyną się iść do domu więc zostałyśmy u nich na noc.
Razem z Louis'em poszłam do jego pokoju. Włączyliśmy laptopa i weszliśmy na Twettera. Lou miał strasznie dużo osób które go obserwowały. Pan szanowny Lou chciał zrobić twetcame ale ja nie chciałam choć miałam dobre kontakty z jego fankami. Zgodziłam się i już po 5 minutach twetcama była gotowa. Lou śmiał się i odpowiadał na pytania a ja mu tylko towarzyszyłam nie chciałam się wtrącać. Jedno pytanie było skierowane do Lou ale także i do mnie miało ono treść taką " Dlaczego twoja dziewczyna Lou jest taka cicha ? ". Lou objął mnie ręką i powiedział że wcale nie jestem cicha tylko czasami nie mam ochoty nadawać jak katarynka. Musiałam się wtrącić do jego odpowiedzi
- dlatego nie gadam dużo bo jestem zmęczona a pan Tomlinson nie pozwolił mi iść spać - powiedziałam i oparłam się znów o łóżko. Twetcam trfał do ok. 2 w nocy tylko że ja już w nim nie uczestniczyłam. Spałam sobie słodko tylko czasami słyszałam jak lou się śmieje.
Następnego dnia obudziłam się wtulona w tors Louis'a. Otworzyłam oczy Lou jeszcze spał. Wyszłam z łóżka tak żeby się nie obudził. Ubrałąm na siebie jego koszulke i zeszłam na dół do kuchni gdzie spotkałam Zayna robiącego sobie śniadanie, usiadłam na blacie kuchennym i przyglądałam się uwarznie.
- Chcesz też coś do jedzenia - zapytał mnie
- No możesz mi zrobić kromke Jedną - głośniej wypowiedziałam ostatnie słowo a on się zaśmiał
- A co ty na diecie - zapytał
- No nie widzisz jaka jestem gruba - zeskochyłam z blatu i stanęłam prosto
- Jak dla mnie to jesteś aż za chuda - znów się zaśmiał
- Robisz mi tą kanapke - zmieniłam temat
- Tak..Tak już robie... masz - podał mi kanapke z serkiem topionym
Usiadłam przy stole razem z Zaynem i rozmawaialiśmy o wszystkim i o niczym tak jak bardzo dobzi przyjaciele. Śmialiśmy się ze wszystkich żeczy nawet takich bezsęsownych. Naszą konwersacje przerwał nam zaspany NIall i Lou.
- Nawet w tym domu nie da się wyspać - patrzył na nas Niall tak jakby chciał nam coś zrobić
- A co was tak śmieszy - zapytał Lou siadając mi na kolanach
- Nic... ale jakbyś mugł to weź ten swój szanowny tyłek i zejdź ze mnie - powiedziałam próbując go zepchać
- Nie zejde wygodnie mi jest - uśmiechnął się cwaniadcko
- Lou złaź - krzyknęłam - bo jak nie to sie obrarze i nie bede z tobą gadać - dodałam
- Wiem że bez rozmowy ze mną nie wytrzymasz ani 5 minut - zaśmiał się
Odwróciłam głowe i udało mi się go zepchać. Poszłam do pokoju Lou i ubrałam się w ciuchy co wylądowałam w nich w wodzie ale były już suche. Zeszłam na dół i pożegnałam się ze wszystkimi z wyjątniem Lou na którego byłam na niby obrażona. Wyszłam z ich domu a za mną wybiegł Lou przytulając mnie do siebie. Nadal udawałam obrażoną ale cieszyłam się że Lou wyszedł za mną. Uśmiechnęłam się ale tak żeby nie widział
- Ha widziałem - powiedział i pokazał palcem
- Nie rozmawaiam z tobą - powiedziałam
- Rozmawiasz - pokazał mi jęcyk
- No dobra będę rozmawiać jak pójdziesz ze mną do mojego domu żebym mogła się przebrać w świerze ciuchy wziąść prysznic i pójdziesz ze mną na spacer - uśmiechnęłam się cwaniacko
- No dobra dla mojego skarbeńka wszystko - pocałował mnie delikatnie w usta odwzajemniłam i poszliśmy w strone domu.
Emilly
Obudziłąm się w objęciach Hazzy. Wtuliłam się w niego mocniej i otworzyłam oczy, nie spał już patrzył się na mnie i bawił się moimi włosami. Pocałowałam go na powitanie w usta. Wstałam z łóżka i ubrałam się w ciuchy mojego chłopaka. Zeszłam na dół gdzie panował chaos. Poduszki z sofy walały się po całym salonie krzesła z kuchni były wywrucone a za nimi chował się Niall jedząc coś tylko nie widziałam co. Zaśmiałam się cicho ale pan obrzarłuch zauważył i przestraszył się bardzo mówiąc coś ale nie wiele zrozumiałam. Poszłam do kuchni napić się wody. Nalałam sobie do szklanki i usiadłam na blacie śmiejąc czy oni czasem nie mają coś z głową. Po chwili dołączył do mnie Harry. Objął mnie i pocałował. Zbliżała się 14 zawołałam Danielle pytając się czy idzie. Ona pożegnała się z Liam'em i obie wyszłyśmy z domu.
Natalii
W domu poszłam wziąść szybki prysznic pomalowałam się lekko i ubrałam się w to http://stylistki.pl/eleganckie-wyjscie--d-52881/ i wyszłam z łazienki
- Może być - zapytałam Lou który siedział na łóżku
- Slicznie... dla mnie zawsze wyglądasz wspaniale... To co idziemy - zapytał
Kiwnęłam głową że tak. Zeszliśmy na dół wychodząc z domu. Po drodze spotkaliśmy Emilly i Danielle idące w strone domu. Popinformowałam je że ok. 20 będę w domu. Pożegnaliśmy się i poszliśmy dalej.
-------------------------------------------------
No i jest tak jak obiecałam
Pisałam go dość długo bo nie miałam pomysłu na niego
i jak mi wyszedł ?
Dlatego go dodałam tak wcześnie bo tańcze i dzisiaj mam występ i nie miała bym kiedy go dodać
Pozdrawiam wszystkich ;**
Larry Kiss ??
