poniedziałek, 16 stycznia 2012
Roździał 2.
W samolocie było bardzo nudno więc ubrałam Mp3 na uszy i zasnęłam. Obudziłam się ja londowaliśmy była godzina 20:00 wzięłam swoje walizki. Wyszłyśmy wszystkie z samolotu ujżałam wspaniały Londyn. Wsiadłyśmy wszystkie do taxówki i dojechałyśmy do okolicy w której miałyśmy mieszkać. Nasz dom był piękny, nie wiedziałam z kąt moja siostra miała na to kasę. wyszłam z taxówki i rozejrzałam się po czym skierowałam się w stronę domu. W środku był piękny cztery sypialnie, dwie duże łazienki piękny salon i kuchnia.
- Zanieście walizki do pokoi - powiedziała moja siostra
- Dobrze - opowiedziałyśmy
Zaniosłyśmy tak jak prosiła zeszłyśmy wszystkie na dół do salonu.
- W tym domu ma być porządek - po informowała nas - i żadnych imprez - dodała
- Ale jak to? Żadnych domówek - zapytałam
- Tak. Żadnych - powiedziała ostrzegając
- A na ile tu zostajemy? - zapytałam
- My na stałe a dziewczyny do końca wakacji - opowiedziała
- Niee... Ja tu nie chce zostać na stałe - zdenerwowałam się
- Bez dyskusji... Idź do swojego pokoju rozpakować walizki - Powiedziała
- Jutro... Jestem zmęczona - opowiedziałam zdenerwowana
-My idziemy spać - powiedziała Danielle
- Okej - opowiedziałam jej
Poszłyśmy wszystkie do swoich pokoi. Włączyłam laptopa i postanowiłam zajrzeć na fb i Twittera. Dowiedziałam się że 1D mają za dwa dni koncert. Wyłączyłam laptopa i nie pamiętałam kiedy usnęłam.
Obudziłam się o 9:30 bolała mnie głowa i nie chciało mi się wstawać z łóżka, ale postanowiłam wsiąść zimny prysznic. Ubrałam się i zeszłam na dół zobaczyłam tam Emilly , Danielle i Pauline.
- Cześć - powiedziałam i podeszłam do lodówki odziwo była pełna
- Kto był na zakupach - zapytałam
- Ja - opowiedziała Pauline.
Wyciągnęłam mleko i płatki zjadłam i włorzyłam talerz do zmywarki.
- Idziemy gdzieś dziś - zapytałam
- Wy możecie iść ale ja muszę iść do nowej pracy - powiedziała moja siostra
- Może idziemy na miasto kupić jakieś ciuchy - zapytałam
- Dobra świetny pomysł - opowiedziała Danielle
Wyszłyśmy z domu i pokierowałyśmy się w stronę galerii handlowej. Gdy dotarłyśmy na miejsce była 12:00. Odwiedziłyśmy masę sklepów, kupiłyśmy super ciuchy. Nie miałyśmy już siły iść do dalszych sklepów. Usiadłyśmy w kawiarni i zaczęłyśmy gadać o wszystkim i o niczym. Śmiałyśmy się z ludzi omijających nas, wszyscy się na nas patrzyli jak na wariatki no ale córz w niektórych okolicznościach tak się zachowywujemy. Nagle zoriętowałyśmy się ze już jest 18:30 więc trzeba wracać do domu. Droga zajęła nam 30 nimut. W domu byłyśmy o 19:00 , Mojej siostry nie było więc postanowiłam powiedzieć dziewczyną o koncercie
- Wiecie co... Wczoraj przeczytałam na Twitterze , że One Direction ma koncert niedaleko - oznajmiłam
- Tak? Kiedy? Gdzie? - zaczęła mnie wypytywać Emilly
- W centrum Londynu - opowiedziałam jej
- No to idziemy - powiedziała Danielle
- Tak ale nie wiem czy Pauline nam pozwoli - powiedziałam ze smutkiem
- Pozwoli... my już mamy pomysł żeby pozwoliła - szturchnęła Emilly Danielle
Gadałyśmy jeszcze chwilę. Pauline wróciła o 20:00. JA już byłam wykąpana dziewczyny też. Poszłyśmy do swojego pokoju i włączyłyśmy laptopa weszłyśmy na yt i słuchałyśmy " I Want " i " What Makes You Beautiful ". Dziewczyny poszły do swoich pokoi była 22:30 więc położyłam się na łóżku i zasnęłam...
Sory że tak mało ale nie mam czasu ale chcę coś dodać i się udało :]
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz