czwartek, 15 marca 2012

Rozdział 16



          Obudziłam się ok. 12. byłam jak nowo narodzona. Wstałam i skierowałam się do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i ubrałam się w to http://stylistki.pl/bez-nazwy-47698/ . Zeszłam na dół do kuchni. Przywitałam się z dziewczynami które już nie spały. Zrobiłąm sobie śniadanie i usiadłam przy stoliku w spokoju je zjadając. Wzięłam swój tależ i umyłam go. Poszłam do pokoju mojej siostry ale jej tam nie było więć zeszłam do salonu.
- Gdzie jest Pauline - zapytałam dziewczyny
- Pojechała do domu musiała jakieś sprawy pozałatwiać - powiedziała Emilly
- Jej i nic mi nie powiedziałą - zdenerwowałam się
- Nie chciała cię budzić i powiedziała że mamy ci to przekazać - Odpowiedziała Danielle
Usiadłam przed tv zastanawiając się jakie sprawy ma tam do załatwienia. Może coś się stało naszej babci która tam mieszkała? Nie wiedziałam. Z przemyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi. Poszłam je otworzyć i kogo zauważyłam oczywiście pięć ładnych szczerzących się buziek. Wpuściłam ich do środka przywitali się z dziewczynami i Niall poszedł do kuchni coś zjeść
- Nic nie ma - krzyknęłam z salonu
 Przyszedł smutny. Usiadł na dywanie i głowe schował w dłonich udając że płacze. Wszyscy go pocieszali że na gali będzie mnustwo jedzenia i naje się jak nigdy w życiu. Chłopcy wyszli od nas o 13.30 poszli się tylko przebrać w ciuchy w których mieli iść na gale. Ja z dziewczynami szybko pobiegłyśmy się ubierać. Pierwsze pomalowałam paznokcie na ciemno kremowy żeby bardzo się nie żucały w oczy. Makijaż zrobiłą mi Danielle choć taka cicha ale ma wielki talęt do malowania. Ja uczesałam dziewczyny a Emilly szukała naszych sukienek w garderobie. chłopcy przyszli a my jeszcze nie były gotowe. Dan ubrała szybko swoją sukienke poprawiłą jeszcze włosy i czekała aż my się ubierzemy. Byłyśmy gotowe i zeszłyśmy na dół.
- Wow... - otworzyli wszyscy gębe
- I co może być - zapytałyśmy razem
Nic już nie powiedzieli. Wyszliśmy z domu i wsiedliśmy do auta Liama. Na miejsce dojechaliśmy po 30. minutach. Wyszliśmy z auta a czerwony dywan prowadził do środka. Fotograf zrobił nam pare zdjęć ale że była to impreza zamknięta nie było żadnych fanek. W środku było bardzo elegancko mnustwo gwiazd. Usiedliśmy w stoliku gdzie siedziała Cher Lloyd, Miley Cyrus i my bo na więcej nie było miejsca. Gala zaczęła się bardzo oficjalnie poważna muzyka i różne przemuwienia ale potem zmieniło się to na jakąć impreze bez ograniczeń. Dużo alkocholu i innych napojów. Niall poszedł do stolika z jedzeniem. Liam tańczył z Danielle, Harry'ego i Emilly gdzieś wcięło. Zayn tańczył z jakąś dziewczyną. W stoliku zostałam ja, Lou i Cher.
- Zapomniałem was sobie przedstawić - powiedział Lou - Cher to jest Natali. Natali to jest Cher
uśmiechnęłąm się do niej i odrazu lepiej się rozmawiało.
- To to jest twoja nowa dziewczyna - pytała brunetka
- No tak - przytulił mnie
- A co z Eleonor - pytała
- Zamknięta sprawa nie kontaktujemy się wogóle - powiedział i się uśmiechnął
- Jaka Eleonor - zapytałam
- Taka tam - powiedział zmieszany Lou
- Była dziewczyna Tomlinsona - powiedziała szeroko uśmiechająca się Cher
Louis z Cher rozmawiali o wszystkich żeczach i opowiedzieli mi jak się poznali. Dziewczyna wyglądała na miłą ale nie znałam jej więc nie mogłam tak poprostu tego powiedzieć. Lou zaprosił mnie do tańca. Przetańczyliśmy chyba 2 piosenki.Usiedliśmy przy stoliku gdzie siedział już wstawiony Zayn iNiall. Im się podobało Emilly i Danielle chyba też. Lou zrobił sobie drinka i pił go powoli. Następnego wypił już szybciej. Liam przyszedł razem z Harrym i dziewczynami z drinkami w ręku. Zayn zauważył TheWanted podszedł do nich i z ledwością ustał na prostych nogach. Zaczął się przegadywać z jednym z nich. Wymiana słów zmieniła się na mały rękoczyn ale Hazza zdążył ich roździelić. Zayn wrócił do stolika i wypił kieliszek wódki ja też się skusiłam na pare. Dochodziła 23 kiedy nie mogłam znaleść Lou. Przeszukałam podwórko poprosiłam Liama żeby zobaczył czy Lou nie ma w toalecie na parkiecie też go nie było zaczęłam się martwić i przez to wszystko wypiłam 3 kolejki z Harrym i Cher wtedy już mnie nie obchodziło gdzie jest Lou. Poszłam tańczyć z dość pijanym Harry'm. Emilly pojechała razem z Danielle do domu bo żygały. Impreza się rozkręcała a już brakowało paru osób. Lou nareszcie się znalazł usiadł przy stoliku a ja się mu przyglądałam miał rozpięte cztery od dołu guziki zdziwiło mnie to
- Zapnij sobie guziczki - powiedziałam obojętnie
Lou chyba się zmieszał bo szybko je zapiął i wypił kilka kieliszków.
- Gdzie byłeś przez dobrą godzine - zapytałam trochę zdenerwowana
- Tańcyłem - powiedział nie wyraźnie
- Gdzie... w odzielnej sali - zapytałam
- Nie - skrzywił się
Wstałam od stolika i poszłam szukać Hazzy bo z nim bardzo dobrze mi się tańczyło. Znalazłam go przy barze usiadłam koło niego i oparłam głowe o jego ramie. Postawił parę kolejek i poszliśmy tańczyć. Nie obchodziło mnie co robi Lou ani nikt inny. Po 6 piosenkach poszłam do stolika razem z Hazzą usiedliśmy przy ścianie i opowiadaliśmy różne chistrie. Zaczęłąm się śmiać jak jakaś wariatka nie mogłam się opanować ale udało się. Poszłam się przewietrzyć usiadłam na ławce i zmknęłam oczy. Poczułam jak ktoś dotyka mojej twarzy otwarłam oczy a centralnie przede mną zauwarzyłam twarz Hazzy. Uderzyłam go w twarz bo jeszcze byłam świadoma że to chłopak mojej najlepszej przyjaciółki. Wstałam i pobiegłam do środka i wpadłam na Lou z jakąś blądyną i jemu też się dostało w twarz. W tym momęcie napłynęły mi łzy do oczu. Chciałam z tamtąd uciec jak najdalej wyjechać z tamtąd żeby nie spotkać już go nigdy. Złapałam taksówke i już po 20 minutach byłam w domu. Dzwoniłam na dzwonek nie zwarzając na to że wszystkich obudze. Szybko zbiegła ku drzwią Emilly. Wbiegłam do domu i po schodach poszłam do swojego pokoju pakując walizki.

------------------------------------------

Ciekawszy? Oceńcie sami
Postaram się napisać następny na środe ale nie jestem pewna.
Troche cierpliwości

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz