niedziela, 4 marca 2012

Rozdział 8



       Następnego dnia obudziłam się dość wcześnie Danielle i Emilly jeszcze spały więc poszłam się umyć ubrać i zjeść śniadanie.  Dziewczyny obudziły się o 9 zjadły śniadanie nie odzywając się do mnie poszły do pokoju Emilly i patrzyły na fb i twettera. Emilly z Danielle dowiedziały się że One Direction ma za tydzień koncert więc zadzwoniły do Liama i sie dopytały o szczegóły. Ja siedziałam w salonie i oglądałam jakiś nudny film więc poszłam do swojego pokoju zobaczyć co słychać u znajomych. Pisałam z paroma koleżankami nie chciały uwierzyć że znamy One Direction reszty im nie powiedziałam. Wyłączyłam laptopa i zeszłam na dół do kuchni gdzie siedziała Danielle i Emilly
- Co za szopke odpiepszałaś wczoraj - zaczęła Emilly
- szopke to wy odpiepszaliście - odpowiedziałam poddenerwowana
- My ty nawet nie chcaiłaś z własnym chłopakiem pogadać - wtrąciła się Danielle
- może i nie chciałam ale po cholere chcieliście włazić do mojego pokoju -zapytałam
- My może sie o ciebie troszczymy nie tak jak ty tylko o siebie dbasz - powiedziała Emilly
- Ja o siebie ? a dzięki komu jesteś tu ? dzięku komu poznałaś one direction pytam się - krzyknęłam - odpiepszcie sie ode mnie bo mam was dość ciebie i chłopców - dodałam i poszłam do swojego pokoju
Po gdzinie usłyszałam dzwonek do drzwi pomyślałam że to chłopcy nie myliłam się. Zawsze wszędzie ich pełno nawet u mnie w domu są nałogowo codziennie tak jakby nie mieli swoich problemów.
- A co ona nadal strzela focha na cały świat - zapytał Niall
- No dzisiaj pokłuciłyśmy sie - powiedziała zasmucona Emilly
- O co - zapytał Harry
- Powiedziałam troche za dużo - odpowiedziała i przytuliła się do Harolda
- pójde z nią pogadać - powiedział Lou
- wątpie czy będzie chciała - powiedziała Danielle
- może mi się uda - zapytał
- no może ale wątpie bo powiedziała że ma was dość - powiedziała smutna Danielle
Louis postanowił nie iść do góry bo i tak wiedział że nie otworze mu drzwi. Siedział przygnębiony przez cały czas. Nie odpowiadał na pytania jakie mu zadawał Harry. NIe kontaktował ze światem. Ja siedziałam w pokoju i myślałam nad tym co powiedziałam Emilly i Harremu. Zeszłam na dół zobaczyłam Louisa jak siedzi wpatrzony w schody. Przeszłam obok nich bez słowa widziałam tylko tyle że Harry wstaje z kanapy i idzie za mną.  Nie patrzyłam się na niego ale chciałam go przeprosić tylko nie wiedziałam jak. Usiadłam na blacie kuchennym i głowe schowałam w dłonie. Siedziałam tak chwile ale zeszłąm i znów poszłam do miejsca w którym przesiadywałam przez ostatnie dni najwięcej do swojego pokoju. NIe wiedziałam co już mam w nim robić. Usłyszałam że Emilly krzyknęła że wychodzą. poszłam zamknąć za nimi drzwi i usiadłam na sofie słuchając muzyki. Byłam zmęczona więc położyłam się i przykryłam kocem. W telewizii leciała piosenka One Direction Moments przy tej piosęce oczy mi się zamknęły i zasnęłam. Obudziły mnie krzyki dochodzące zza drzwi wstałąm popatrzyłam na zegarek była 1 w nocy. Owinęłam się kocem bo było zimno i otworzyłam drzwi widziałam jak Danielle Louis i Zayn odpiepszają coś przed domem, Trzasnęłam drzwiami i wbiegłam po schodach do pokoju. Zamkłam szybko drzwi na klucz i położyłam się na łóżku poczułam jak łzy napływają mi do oczu. Nie kontrolowałam tego poprostu rozbeczałam się. Po chwili usłyszałam że weszli do domu i Danielle strasznie głośno mówiła ale przecierz ona nigdy nie piła więc musiała chyba dzisiaj zaszaleć wyszłam z pokoju cała rozmazana zeszłam po schodach
- o widze że dobrze się bawisz Louis - powiedziałam i znów łzy zapłynęły mi do oczu
Żeby to ukryś poszłam do kuchni i otarłam oczy. Louis wszedł do kuchni chwycił mnie za ręke i chciał przytulić ale się odsunęłam
- Ej może przestaniesz sie obrażać na cały świat i powiesz mi do cholery co sie stało ? - zapytał z podniesionym głosem
- Mam ci powiedzieć co się stało - zapytałam go
- no tak powiedz - odpowiedział
-  Nic się nie stało wkurzacie mnie poprostu - krzyknęłam
Chciałam odejść ale Louis złapał mnie za rękę.I nie chciał póścić
- puść to boli - próbowałam się wyrwać
Louis puścił mój nadgarstek. Pobiegłam do swojego pokoju patrząc na swoją ręke była cała czerwona. Położyłam się na łóżku ale nie mogłam zasnąć. Słyszałam jak ktoś puka do drzwi myślałam że to Louis i nie chciałam otworzyć drzwi. Wkońcu ktoś krzyknął że mam otworzyć te cholerne drzwi. Wstałam wytarłam oczy i otworzyłam drzwi. To był Liam chciał ze mną pogadać. Wpuściłam go do pokoju to była jedyna osoba z którą mogłam normalnie rozmawiać.
- Natalii nie płacz - powiedział Liam
- nie odpowiedziałam
- Louis poprostu nie wie co się stało dlaczego tak się zachowujesz - powiedział przytulając mnie
- Liam ja go kocham nie chce go stracić - powiedziałam wtulając się w niego
- No to powiedz mu to żeby spędzał z tobą więcej czasu - opdowiedział
Przytulałam się jeszcze chwilę do Liama ale postanowiłam się ogarnąć i przeprosić wszystkich jutro . Liam musiał już iść do domu więc poszłam się okąpać i próbowałam zasnąć. Gdy usnęłam była 5 nad ranem.

---------------------------------------------------------------

Jest i roździał 8 podoba się ? Bo mi nie zbyt
Ale co tam ważne że jest
A co wolicie żeby były częściej dodawanie ale krótsze czy dłóższe ale dodawane co 2-3 dni ?
Odpowiedz w komętarzu prosze :]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz