piątek, 2 marca 2012

Rozdział 6


   Chłopcy poszli do swojego domu ok.22.00. Byłam bardzo zmęczona zresztą dziewczyny też. Poszłam spać i odrazu zasnęłam. 
    Obudziłam się o 10.00 weszłam do łazienki umyć się i ubrać. Założyłam dresowe spodnie i obcisłą bokserkę. Zeszłam na dół do kuchni przywitałam się z dziewczynami i zjadłyśmy śniadanie które nastroiły. Zmyłyśmy naczynia i wybrałyśmy się do chłopców. Stałyśmy przed drzwiami i Emilly nacisła na dzwonek. Usłyszałyśmy jak ktoś biegnie ku drzwią. Otworzył nam Zayn przywitałyśmy się z nim i weszłyśmy do środka Emilly poszła do Harrego a Danielle do Liama. Usiadłam na kanapie w salonie i myślałam. W tym momęcie poczułam że ktoś dotyka moich włosów.
- to ty - powiedziałam
- no ja a kto inny - zapytał Lou
Usiadł obok mnie i objął mnie ręką. Oparłam głowe na jego ramieniu. Do salonu wpadł zmachany Niall powiedział tylko tyle że mamy nic nie mówić Zaynowi gdzie polazł. Szybko wbiegł po schodach i prawie by się zabił. Za pięć minut przyszedł Zayn i się pytał gdzie poszedł Niall. Wskazaliśmy mu drogę gdzie poszedł. Zaczęłam się śmiać
- i z czego tak się śmiejesz - zapytał Louis
- z niczego nie ważne - odpowiedziałam
Louis się uśmiechną i pocałował mnie w policzek. Wstałam z kanapy i poszłam do pokoju Harrego. Usłyszałam zza drzwi krzyki więc weszłam i krzyknęłam - co się ty dzieje. Emilly siedziałą na łóżku zasłaniając się poduszką a Hazza na ziemi śmiejącego się
- mogę wiedzieć co robicie - zapytałam
- Emilly mnie bije - odpowiedział Harry
W tym momęcie do pokoju wbiegł Louis i podbiegł do harego pytając czy Emilly nie zrobiła mu krzywdy . Uśmiechnęłąm się pod nosem i usiadłam obok Emilly. Louis z Harrym wygłupiali się na ziemi w pokoju. Za chwile Harold mówił coś po cichu do Louis'a. Popatrzyli się na nas z dziwnymi uśmiechami. Usiedli na łóżku i Lou popatrzył się na mnie. Już wiedziałam o co chodzi
- Prosze... Nie - powiedziałam błagliwym głosem
- Ale o co mnie prosisz ? - zapytał
- No ty już dobrze wiesz - pokazałam mu język
Spojżał na mnie jeszcze raz i oby dwaj zaczęli nas kićkać. Smiałyśmy się z emilly i goniłyśmy po pokoju. Nagle wkroczył Liam, Niall, Zayn i po chwili Danielle
- A co sie tu dzieje - krzyknął Niall
Niestety trafiło jak wszyscy byliśmy na jednym łóżku
- Coś dużo was na tym jednym łóżku - zaśmiał się Zayn
Wszyscy mieli jakieś głupie skojarzenia, i zaczęli się śmiać. ale przecież my nic takiego nie robili tylko troche za głośno się śmiałyśmy. Chłopcy zeszli z łóżka a my za nimi. Zeszliśmy wszyscy na dół do ich salonu. Była 18.30 musiałyśmy się już zbiierać do domu. Porzegnałyśmy się z każdym i wyszłyśmy z domu chłopców. U siebie byłyśmy już po 5 minutach nie chciało nam sie szybko iść. Poszłam do swojego pokoju i włączyłam laptopa. Weszłam na gg, fb, tweetera. Pisałam ze znajomymi a mam ich troche dużo. Gdy skończyłam wyłączyłam Laptopa i poszłam wziąść prysznic. Była 22 jak skończyłam się kąpać. Weszłam do pokoju włączyłam mp3 i zasnęłam po 5 minutach.
   Następnego dnia obudziłam się o 10. Nie chciało mi się wstawać myślałam że jest środek nocy więc jeszcze chwile leżałam w łóżku. Moją dżemke przerwał dzwoniący telefon
- Halo - powiedziałam zaspana
- obudziłem cie ? - zapytał Lou
- No tak jakby - odpowiedziałam
- No to wstawaj bo za 10 minut będziemy u was
- No dobra tylko się mnie nie przestraszcie bo moge się nie zdążyć ogarnąć - odpowiedziałam i rozłączyłam się
Odłożyłam telefon i szybko pobiegłam do łazienki omało nie wywracając się przez próg. Umyłam się i ubrałam. Zchodziłam na dół kiedy do drzwi zadzwonił dzwonek
- Otworze - krzyknęłam
Chłopcy weszli do środka i po cichu skierowali się do kuchni żeby wystraszyć Emilly i Danielle. Udało im się to ale dziewczyny miały do mnie jakiś problem dlaczego im nie powiedziałam że chłopcy mają przyjść. Wzięłam mleko i płatki usiadłam przy stole i zaczęłam jeść.
- Sorki ale musze zjeść śniadanie - powiedziałam do chłopców
- Ok i tak już jedliśmy
- Ej a dasz mi trochę - uśmiechnął się słodko Louis
Dałam mu łużke a on sobie przywłaszczył całą miske dla siebie zjadł je szybko i pokazał mi język. Zrobił to specjalnie jak zawsze ale i tak nie byłam głodna. Włożyłam talerz do zmywarki i sprzątnęłam na blacie kuchennym. Poczułam jak ktoś łapie mnie w pasie
- Co ty robisz ? - zapytałam Louisa
A on odwrócił mnie w swoją stronę i posadził na blacie
- Mam zamiar panią pocałować - powiedział
- Tak ? A masz moj... - przerwał mi całując mnie w usta
- A kiedy im powiemy - odepchnęłąm go
- Ale o czym? -zapytał
- No o nas - powiedziałam
- Możemy teraz w tej chwili - odpowiedział
Skierowaliśmy się do salonu uśmiechnięci. Usiedliśmy na kanapie Louis mnie objął i zaczęłam mówić
- No więc od pewnego czasu... - zrobiłam przerwe a wszyscy się patrzyli tak jakby mnie pierwszy raz widzieli
- No nie przedłużajmy.. jesteśmy razem - powiedział Lou i mnie pocałował

------------------------------

No więc powróciłam ale jeszcze nie wiem kiedy będzie następny.. Jak chcecie to możecie podać propozycje w komętarzach co do następnych roździałów bo jak narazie perwnie przynudzam ale chćę się poprawić w następnych więc bądzcie cierpliwi.  Przepraszam za błędy
Dzięki :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz