poniedziałek, 5 marca 2012
Rozdział 9
Obudziłam sie dość późno o 13. Jak człowiek nie śpi całą noc bo innym zachciewa się wrzeszcześ na cały dom to można sobie pozwolić na dłuższe spanie. Wstałam poszłam do łazięku wziąść prysznic ogarnąć włosy i ubrać się. Byłam gotowa zeszłam na dół nikogo nie było więc pomyślałam że dziewczyny jeszcze śpią. Zrobiłam sobie śniadanie pozmywałam naczynia i wzięłam się za sprzątanie. Dziewczyny coś długo spały więc poszłam je obudzić weszłam do pokoju Emilly nie było jej więc poszłam do Danielle jej też nie było. Dzwoniłam do oby dwóch ale nie odbierały. Próbowałam zadzwonić do Liama ale miał wyłączony telefon. Postanowiłam iść do nich. Byłam już pod domem. Nacisłam na klamke drzwi były otwarte więc weszłam. Poszłam do kuchni - jaki syf - pomyślałam. Ale nigdzie nie było dziewczyn. Poszłam do góry zobaczyć do pokoi chłopców weszłam do Harrego spał z Emilly myślałam że Danielle śpi z Liamem ale nie było jej w jego pokoju poszłam do pokoju Nialla Zeyna i Louisa nie było jej w żadnym. Obudziłam wszystkich wypytując gdzie Danielle. Nikt jej nie widział. Chłopcy poszli się ogarnąć a ja przeprosiłam Emilly za to że przez ostatnie dni mi odwalało. Pogodziłyśmy się i zaczęłyśmy szukać Danielle w domu chłopców. Znalazłyśmy ją w garderobie Liama obudziłyśmy ją.
- Co ty robisz w garderobie Liama ? - zapytałam zdziwiona
- Nie wiem.. nic nie pamiętam - odpowiedziała
Nie chciałyśmy jej męczyć więc poszłyśmy do naszego domu żeby dziewczyny się doprowadziły do normalnego stanu. Z chłopcami nie zamieniłam ani słowa tylko gadałam z Liamem. O 15 dziewczyny były jak nowo narodzone zrobiłyśmy obiad a Emilly zadzwoniła do Harrego żeby przyszli do nas coś zjeść. Byli już po 15 minutach wszyscy przy jedzeniu rozmawiali tylko ja z Louisem sie do siebie nie odzywaliśmy. Chciałam go przeprosić tylko nie wiedziałam jak. Poszłam do swojego pokoju. Ubrałam rurki i bluze bo na polu było chłodno. Spakowałam telefon do torby i wyszłam tak cicho że nikt nie zauważył. Gdy byłam już w parku napisałam sms-a do Louisa
****
- Przepraszam Cię, ale ostatnie dni były nie zbyt fajne jakbyś mógł to przyjdź do parku
Na co on mi odpisał
- Ja też Cię chciałem przeprosić tylko nie chciałaś ze mną rozmawiać.. Będe za 10 minut
****
Siedziałam na ławce w parku i czekałam aż Lou przyjdzie. Po 10 minutach przyszedł. Rozmawialiśmy o ostatnich dniach. Wszystko mu wytłumaczyłam. Siedzieliśmy tak jeszcze godzine ale musieliśmy się zbierać bo się robiło ciemno. W domy byliśmy o 19. 45. Wszyscy siedzieli przed telewizoremi się śmiali. Nie wiadomo z czego. Harry leżał na ziemi razem z Emilly i sie kićkali Danielle z Liamem na jednym fotelu tak jakby było mało mniejsca gdzie indziej. A Zayn z Niallem jedli Pizze.Weszłam do domu z Louisem gdy nas zobaczyli trzymających się za ręce Zayn wybuchnął
- Nasze gołąbeczki się pogodziły - krzyczał Zayn
- Ale to jest miły widok - powiedziała Danielle
- No dobra spokuj.. ja chciałam was przeprosić za moje zachowanie - powiedziałam - Harry wybaczysz mi że nakrzyczałam na ciebie - zapytałam Hazze
- No pewnie że tak - powiedział - jakbym mógł ci nie wybaczyć - zaśmiał się
- Ej.. ej nie przystawiaj się do mojej dziewczyny - powiedział Louis i mnie przytulił
Zaśmiałam się. Siedzieliśmy przed tv i oglądaliśmy jakiś film. Harry z Louisem byli komentatorami przy nich się nie dało oglądać filmów a szczegulnie komedii. Była 21.30 gdy film się skończył chłopcy nie chcieli iść do domu więc zostali u nas na noc. Rozłożyłam łóżko Zaynowi i Niallowi. Wyglądali słodko jak spali razem. Liam z Danielle poszli do jej pokoju Harry z Emilly byli w kuchni i o czymś gadali a ja poszłam do swojego pokoju z Louisem. Zamkłam drzwi na wszelki wypadek jakby sie komuś w nocy nudziło i chciałby wejść do naszego pokoju. Rozścielałam łóżko gdy w tym momęcie Louis oglądał moje zdjęcia przed przeprowadzką. Ciągle się wypytywał a kto to na tym zdjęciu a kto na tym. Znalazł jedno zdjęcie na którym byłam z rodzicami.
- A to są pewnie twoi rodzice - powiedział i pokazał mi zdjęcie
- Nie dotykaj - powiedziałam głośniej i wyrwałam mu zdjęcie
- Przepraszam - powiedział i przytulił mnie
Nie wiem z jakiego powodu ale jak oglądałam to zdjęcie zawsze do oczu napływały mi łzy teraz też tak było
- Chodzmy spać - powiedziałam i uwolniłam się z uścisku
- Dobrze ale nie płacz- powiedział Lou - A wogóle gdzie jest twoja siostra dawno jej nie widziałem - zapytał i popatrzył się na mnie
- Musiała wyjechać w delegacje. - powiedziałam i zdasiłam światło
- No to śpimy - powiedział i zabrał mi całą kołdre
- Oddawaj - powiedziałam i przeciągłam ją na swoją strone
- Nie.. moja - powiedział i znów się cały przykrył
- Bo będziesz spał na ziemi - groziłam
- No dobra - posłuchał mnie
Wtuliłam się w jego tors i odrazu zasnęłam.
Następnego dnia obudziły mnie krzyki dochodzące z kuchni otworzyłam oczy ale Louisa nie było obok mnie wstałam poszłam się okąpać ubrać i zeszłam na dół do kuchni. Louis z Zeynem się kłucili co jest na śniadanie a Liam Harry i Niall przyglądali się całej sytuacji nawet nie zauważyli mnie że stoje obok nich. Wkońcu stwierdziłam że pobudzą dziewczyny i musiałam ich uspokoić
- Ej - powiedziałam - Haloo - powiedziałam głośniej - Czy wy mnie słyszycie - krzyknęłam
Nareszcie się uspokoili.
- Zachowujecie się jak małe dzieci - powiedziałam - Was też się to dotyczy - pokazałam na Nialla Liama i Harrego
- Pff - odwrócił się Hazza
- Obrażaj się - powiedziałam
Zrobiliśmy naleśniki wszystkim smakowało. Dziewczyny się obudziły jak prawie nic nie było na stole do jedzienia..
----------------------------------------------
No i jest roździał 9
Jak się podoba ?
Mam nadzieje że ciekawsze są roździały niż popszednie staram się wprowadzić w to opowiadanie trochę akci
Dozobaczenia
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz